18 kwietnia 2010 w Skaryszewie odsłonięto pamiątkową tablicę i posadzono Dąb Pamięci Jana Abramczyka, komendanta posterunku Policji Państwowej w Skaryszewie zamordowanego w Twerze w 1940 roku.
Oto relacja z uroczystości napisana przez jego córkę, Halinę Drachal, członkinię Warszawskiej Rodziny Katyńskiej:
Niech posadzony dąb Pamięci przekaże następnym pokoleniom, że żyli tu ludzie, którzy odeszli nie z własnej woli.
Ciepły słoneczny dzień 18 kwietnia 2010r. W tym dniu z synem Marcinem i Krewnymi uczestniczę w jakże dla mnie wzruszającej i podniosłej uroczystości, poświęceniu dębu i pomnika ku pamięci mojego Ojca – Jana Abramczyka, ostatniego komendanta Posterunku Policji Państwowej w Skaryszewie- moim rodzinnym miasteczku. Jeniec Ostaszkowa został zamordowany w Kalininie (obecny Twer) przed 70 laty, strzałem w tył głowy i wrzucony do dołu śmierci w Miednoje. Ze względu na żałobę narodową uroczystość będzie miała poważną i cichą oprawę. Jest to bowiem dzień pochówku p. Prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego i jego Małżonki w krypcie na Wawelu w Krakowie.
Godzina 12.00, po wprowadzeniu przez księży celebransów do Kościoła pw. św. Jakuba w Skaryszewie, który na wzgórku przy rynku góruje nad miastem ponad 300 lat i swoim barokowym stylem budzi zachwyt, pocztów sztandarowych, kompanii honorowej Policji i Wojska oraz orkiestry, rozpoczyna się uroczysta Msza Św. żałobna. Ks. Proboszcz Bolesław Walędzik modli się za dusze 96 osób, które zginęły pod Smoleńskiem, ks. prałat Sikorski za spokój duszy mojego Taty i policjantów ziemi radomskiej. W swojej patriotycznej homilii ks. Sikorski, wspominając mojego Ojca, nawiązał do Zbrodni Katyńskiej dokonanej w 1940r. na tysiącach jeńców: elicie intelektualnej i militarnej z trzech obozów: Ostaszkowa, Starobielska i Katynia i innych miejsc kaźni. Gromkim odśpiewaniem pieśni „Boże Coś Polskę” kończymy Eucharystię i po ustawieniu kolumny marszowej przechodzimy ulicami miasta wraz z jego mieszkańcami w długim orszaku na dziedziniec szkoły.
Pan burmistrz miasta i gminy Skarszew inż. Ireneusz Kumiga w swoim wystąpieniu powiedział: „Spotykamy się dzisiaj w dniu pogrzebu p. Prezydenta Rzeczypospolitej i jego Małżonki. Wcześniej myśleliśmy o przeniesieniu tej uroczystości, ale dobrze się stało, że czynimy to dziś, bo p. Prezydent był honorowym patronem akcji sadzenia dębów”. Jestem wdzięczna p. burmistrzowi za wypowiedziane słowa, bo dla mnie ten dzień to także pochówek mojego taty, ponieważ godnie i z całym ceremoniałem po 70 latach pochowaliśmy dziadka, tak powiedział mój syn. Po złożeniu wieńców i zapaleniu zniczy, w ciszy i zadumie wysłuchaliśmy kilku słów poezji i „Katechizmu polskiego dziecka” z 1900r Władysława Bełzy, „Kto Ty jesteś – Polak mały” w wykonaniu dwóch malutkich Polek.
Halina Drachal, córka Jana Abramczyka